No plastic/bez plastiku

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ostatnio stwierdziłam z radościa, że wzrasta zainteresowanie i świadomość tego jak dużo niepotrzebnego plastiku zużywamy. Prawie każdego dnia natykam sie na artykuły w stylu „no waste“. Super- pomyślała. Potem pomyślałam jeszcze raz i doszło do mnie, że natykam się na to bo lajkuję takie strony, jestem na takich grupach itd. Orzeł. Potem poszłam do sklepu zajrzałam do wózków, na półki i ten entuzjazm przepadł.

 

Ja, któregoś razu zrobiłam przegląd tygodnia (co Wam też radze zrobić) i zobaczyłam ile niepotrzebnych plastikowych opakowań po : serze, wedlinie, owocach, warzywach wyrzucam to prawie się osunęłam. I był to dzień, który zmianił moje życie. A tak serio to zmienił naprawdę bardzo dużo.

Ja się Was pytam czy rzeczywiście nie można kupić jabłek ze skrzynki i wrzucić je do siatki /koszyka (ja taki mam, chyba wszyscy moi znajomi go znają), bananów w kiściu a nie zafoliowanych, ogórka bez folii na wierzchu, pomidorów, które nie są w pudełku i zafoliowane? Serio? Nie można tego kupić jak ludzie ze skrzynki, zważyć i włożyć do siatki? Co się stanie? Pogryzą się? Sa takie małe „pierdółki“ jak śliwki, mandarynki, ziemniaki np i co tu?

Ha! Dziś np zamówiłam takie fajne siatki z bawełny. Wkładasz, ważysz. Wielorazowe, fajne, funkcjonalne. Trzeba chcieć chcieć

 

Ser, wędlinę, mięso- kupuję w sklepie prosząc o odważenie i zawinięcie w papier.

Jedna blogerka napisała też, że nie używa płynów do kąpieli, pod prysznic itd itp tylko mydła bo to tyle plastiku. I eureka! Olśniło mnie. To naprawdę morze plastiku a mydła są teraz naprawdę obłędne. Z naturalnych składników, pięknie pachnące, pozostawiające skórę w idealnym stanie.

Po co wiadro plastiku tygodniowo produkować? No właśnie….

Takie podejście ma jedną wadę albo i zaletę: każe omijać supermarkety. Tam wszystko jest ofoliowane i w plastikowych opakowaniach.

Natomiast ja i tak omijam je bo trace tam za dużo czasu i pieniędzy na kupowanie byle czego.

Każdy ma na pewno jakiś zakatek bazarowy obok siebie i może tam zaszaleć. Ma też jakiegos pana czy panią, którzy uprą się , że będą każdy owoc czy warzywo ładować w osobną plastikowa torbę i na wasze „nie dziękuję“ odpowiedzą „ale to za darmo“. Po trzecim „ale i tak dziekuję“, za czwartym powitają was: „pani z torbą?, ładować bezpośrednio? I kalafiory dziś mega świeże dojechały.

Woda w butelce, która jest bez sensu. Kup porządne filtry do kranu i już. Taniej i bardziej funkconalnie. U mnie w domu pije sie wodę z kranu i nikogo to nie dziwi.

Robisz przyjęcie i wygodniej z plastikiem? Są papierowe, też wygodne a jednak bardziej przyjazne:-)

Kochajmy świat wokół siebie i nie róbmy z niego bez sensu wysypiska.

Ktoś chciałby tu jeszcze żyć w następnym stuleciu.

Dla Was to niewiele, naprawdę. To nie jest trudne.

a.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*