BŁONNIK I JEGO MAGICZNE WŁAŚCIWOŚCI

 

thumb_IMG_3168_1024

Co to za środek?

Zdziwisz się. Nie jest to żaden cudowny suplement za koszmarne pieniądze.

BŁONNIK – bo o nim mowa, dostępny jest dla każdego za niewielkie pieniądze i do tego dobrze smakuje.

Błonnik to nic innego jak włókno ścian komórek roślinnych, które nie jest trawione przez człowieka. Skoro nie jest trawione to po co nam to i czy wręcz nie jest niepotrzebne łamane na szkodliwe?

Otóż nie. Człowiek to taka dziwna machina, której funkcjonowanie cały czas jest dla mnie obszarem magicznym i nieodgadnionym.

Błonnik pęcznieje w żołądku dając uczucie sytości- dzięki temu jesz mniej. Utrudnia przyswajanie składników odżywczych- dzięki temu reguluje poziom cukru we krwi, zapobiega jego wahaniom, sprawia, że cukier wolno rośnie i wolno opada bo obniża indeks glikemiczny potraw zmnijszając tym samym obniżenie zapotrzebowania na insulinę tuż po posiłku).

Znasz to uczucie gdy zjadasz obfity obiad a za chwilę znów czujesz głód? Wystarczy do każdego posiłku dodać błonnik. Dłużej będziesz syta/syty.

Błonnik w przewodzie pokarmowym wiąże wodę, wypełnia jelita umożliwiając im ruchy perystatyczne i usuwanie resztek pokarmowych, podrażnia je zwiększając ukrwienie- taki masaż dla jelitJ (znika problem zaparć i przede wszystkim minimalizujesz ryzyko wystąpienia jelita grubego- zalegające resztki pokarmowe w tej części jelita powodują namnażanie się szkodliwych bakterii u blokują odbudowę korzystnej flory, błonnik wiąże również karcinogeny występujące w świetle jelita; w krajach tzw Trzeciego Świata, gdzie spożycie błonnika jest na bardzo wysokim poziomie rak jelita nie występuje, natomiast ta sama ludność jeżeli zamieszka bardziej rozwiniętą część globu zaczyna się zmagać z tą przypadłością). Błonnik działa jak porządna miotła w Twoim przewodzie pokarmowym. Sprzątasz dom, dbasz o czystość swego ciała na zewnątrz, nie pozwalaj na śmietnik w środku!

Ostatnio mam wrażenie, że słowo detoks za chwilę zacznie być tak popularne jak „dzień dobry“. Nie każdy ma siłę, odwagę, chęci itd na bardziej radykalne rozwiązania. Mówię więc : BŁONNIK. Wiąże sole kwasów żółciowych (zmniejsza ryzyko wystąpienia kamieni żółciowych), cholesterol (zwłaszcza ten zawarty w roślinach strączkowych, otrębach) metale ciężkie i substancje toksyczne i wszystko to wydala z kałem z organizmu.

Gdzie go znajdziesz?

We wszystkich owocach i warzywach. Polecam jednak raczej te drugie bo owoce jednak mają sporo cukru i żeby nie skończyło się tak, że leczymy dżumę cholerąJ. Znajdziesz pełne jego dobrodziejstwo również w mąkach i pieczywach razowych, kaszach.

Przykładowe zawartości błonnika w gramach na porcję 

  • 2 średnie liście sałaty: 0,3 g, 2 kcal
  • 1 średnia marchewka (ok 61 g): 1,7 g , 27 kcal
  • 3 rzodkiewki: 0,1 g
  • kapusta ugotowana (150 g): 2,9 g , 82 kcal
  • ogórek szklarniowy (ok 200g): 1,4 g, 24 kcal
  • ziemniaki (167 g): 3,4 g, 143 kcal
  • pomidor średni (ok 127 g): 1,5 g, 22 kcal
  • cukinia ugotowana (100g): 1 g, 15 kcal
  • otręby owsiane (10g): 1,5 g, 24,6 kcal
  • płatki owiane (50g): 5,1 g, 189 kcal
  • kasza jaglana (50g): 0,7 g, 59,5 kcal
  • kasza gryczana (50g): 5,2 g, 173 kcal
  • średnia kromka pieczywa razowego pszennego: 1,7 g, 71 kcal
  • cieciorka ugotowana (50g): 3,8 g, 82 kcal
  • fasola biała (50g): 3,2 g, 69,5 kcal
  • bób (50g): 1,8 g, 31 kcal
  • kalafior 100 g: 2,3 g, 22 kcal
  • brokuł (100g): 3,3 g, 35 kcal
  • fasolka szparagowa (100g): 3,2, 35 kcal
  • łodyga slera naciowego: 0,6 g, 6,4 kcal
  • sok z buraka (100 ml): 2,9 g, 47,8 kcal
  • czereśnie (100g): 2,1 g, 63 kcal
  • brzoskwinia (średnia, ok 150g): 2,3 g, 58,5 kcal
  • maliny (100g): 6,5 g, 52 kcal
  • jabłko średnie: 4,4 g, 94 kcal
  • banan : 3,1 g, 105 kcal
  • pestki słonecznika (10g): 0,9 g, 58,4 kcal
  • szpinak ugotowany (100g): 2,4 g, 23 kcal

Jak spożywać?

Norma przyjęta to 25-40 g dziennie (IŻŻ), wg WHO: 27-40 g.

Ja jestem „fanem“ błonnika i uważam, że to 25 g to norma dla ludzi na diecie lekkostrawnej, z wszelkimi chorobami jelit i żołądka (refluks, choroby wrzodowe, zapalenie, choroba uchyłkowa jelit, zespół jelita wrażliwego z biegunkami).

Jeżeli przeanalizujesz chociażby powyższe zestawienie nasuwają się co najmniej 2 wnioski:

  • jeżeli nie jesteś zwolennikiem warzyw i owoców i nie jesteś przyzwyczajona/przyzwyczajony do jego spożywania pokrycie tych norm może okazać się ponad siły
  • jeżeli warzywa i owoce są stale obecne w diecie i lubisz je „wyrobienie normy“ nie jest żadnym problemem, przy czym można się porządnie najeść bo możesz jeść naprawdę dużo

Na początek spróbuj dodać warzywa do każdego posiłku. Jesz kanapkę- dodaj sałatę, pomidora, ogórka, paprykę, kiełki.

Jesz obiad- nie omijaj surówki.

Na przekąskę wybierz owoc lub sałatkę (uważaj na „gotowce“ , zwłaszcza sosy, dorzucą drugie tyle albo i więcej kalorii, lepiej odłóż taki sos i dodaj trochę soku z cytryny, dobrego oleju-rzepakowego, lnianego)

Sok- lepszy warzywny niż pseudoowocowy (czytaj skład).

Jeśli wcześniej warzywa służyły głównie do dekoracji dań a razowe pieczywo było złem koniecznym zacznij od 25 g i stopniowo zwiększaj. Nie rzucaj się od razu na maksimum normy bo skończy się biegunką, bólem brzucha itd. Oganizm nie jest przyzwyczajony do takich „standardów“. Nie ma potrzeby go nadmiernie stresować. Jak wspominałam w poprzednim poście- każda zmiana musi się „uleżeć“ inaczej spowoduje rewolucję i przy najbliższej okazji organizm będzie chciał wrócić do tego co było. Nie lubi on zmian. Przyzwyczaj go stopniowo, żeby zdążył się zaadaptować. Przypuszczam, że jeżeli Twoja dieta jest typowa dla ludzi krajów cywilizowanych to to 25 g też możesz odczuć. Zamiast lepiej, na początku będzie gorzej ale przeczekaj, potem tylko gwiazdy:-)

Jeśli nie jesteś w stanie (rozumiem) na początku przejeść tyle warzyw, owoców itd polecam (jak nigdy) suplementy. Daruj sobie błonnik w tabletkach (jakoś nie mam przekonania). Polecam za to babkę płasznik, babkę jajowatą, błonnik witalny. Widziałam też błonnik buraczany i gryczany ale tu nie mam zdania, nie próbowałam (ale intuicyjnie wydaje mi się ok).

I na koniec ważne, jeśli nie najważniejsze: BŁONNIK POTRZEBUJE WODY!

Bez tego zrobi więcej złego niż dobrego.

Ile? Przyjmuje się, że w normalnych warunkach (tj jak nie uprawiasz intensywnie sportów, nie ma upałów itd) ok 30 ml na kg masy ciała.

Zacznij swoją przygodę z błonnikiem w trosce o zdrowie i piękne ciało.

Spróbujesz?

Spróbuj, ładnie proszę:-)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*